MOJE SANKTUARIUM

MOJE SANKTUARIUM

Łączna liczba wyświetleń

piątek, 3 maja 2013

Zazdroska w trochę starym stylu:))

Dzisiaj chcę Wam pokazać zazdroskę,którą udało mi się zrobić na prezent dla mojej koleżanki. Oczywiście o zdjęciach przypomniałam sobie w ostatniej chwili i dlatego nie są one ciekawe.








Mam bardzo mało czasu na blogowanie ponieważ cały czas ciągnie się u mnie remont poddasza, które przystosowaliśmy do zamieszkania. Cały czas był tam strych i składowisko rzeczy niepotrzebnych. Postanowiliśmy to wszystko uprzątnąć, ocieplić, urządzić łazienkę, pokój gościnny i jeden duży pokój wypoczynkowy. Jak zamontujemy armaturę w łazience to wkleję kilka fotek:) Dzisiaj postanowiłam poleniuchować, pogoda nie sprzyja spacerom ( u mnie dzisiaj pada) więc spędzę dzień leżąc na kanapie i czytając książkę. Zafascynowała mnie książka, którą napisał znany neurochirurg Eben Alexander o tym jak "przez tydzień pozostawał w głębokiej śpiączce z minimalnymi szansami na wyleczenie. Jego mózg praktycznie przestał funkcjonować, a ciało nie reagowało na żadne bodźce. Kiedy jego świadomość utonęła w mroku, stało się coś, czego jako naukowiec nigdy nie mógł się spodziewać.
Odkrył Niebo.
Eben Alexander, znakomity neurochirurg, szanowany wykładowca Harvardu, przez lata pozostawał sceptyczny wobec zagadnień wiary. Życie poświęcił nauce i ufał jedynie faktom. Pod wpływem dramatycznego zdarzenia musiał jednak przewartościować swoją racjonalną wizję świata. Dotknął najważniejszej tajemnicy. "Dowód" zawiera piękną i niezwykle bogatą wizję zaświatów, nieporównywalną z żadną z dotychczasowych relacji. Spisana ręką człowieka nauki, specjalizującego się w badaniu mózgu, potrafiącego zachować dystans względem swoich doświadczeń, robi wrażenie nawet na najbardziej niewzruszonych sceptykach." (to krótka recenzja zaczerpnięta z internetu). Gorąco polecam Wam tą książkę.