MOJE SANKTUARIUM

MOJE SANKTUARIUM

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 14 lipca 2013

78

Przeglądając ostatnio Wasze blogi stwierdziłam,że nawet w szydełkowaniu moda się zmienia. W ubiegłym roku robiłyśmy czapeczki na słoiki w formie małych serwetek zawiązywanych na nakrętkach (TU) a w tym roku królują zupełnie inne wzory ( z półsłupków nawijanych). Muszę przyznać,że  mnie osobiście one zachwyciły i postanowiłam pozmieniać ozdoby na słoikach z dżemami:) Kursik na czapeczki znajdziecie na blogu u Bożenki.

Wiśnie lub inne szydełkowe owoce można umieścić na czapeczce lub na sznurku do zawiązywania.  Sezon na robienie dżemów w pełni więc nie zwlekajcie i zacznijcie ozdabiać swoje słoiki z przetworami:))
Na koniec chciałam  Wam pokazać jaka niespodzianka czekała na mnie po przyjściu z pracy. Wszystko bardzo mi się przyda a z bransoletką się nie rozstaję:)) Bardzo dziękuję Ani z sosnowegogaika , która robi piękne rzeczy metodą decupage oraz przepiekne kartki okolicznościowe:))

 

sobota, 6 lipca 2013

77



Serce, które dzisiaj Wam pokazuję zrobiłam bez żadnych ozdób. Pomyślałam,że lekkie przetarcia na brzegach będą wystarczającą ozdobą. Pomalowałam niedbale na kolor biały ale specjalnie w ten sposób, aby wyglądało to trochę niestarannie. Chciałam uzyskać efekt trochę już sfatygowanego serca. Mam nadzieje,że mi się udało ;))



 Obowiązkowo całe lato muszę mieć cięte kwiaty w wazonie, dzisiaj takie małe "słoneczniki" z ogródka:



Lubicie kryształowe karafki? ja właśnie sobie przypomniałam o karafce kupionej podczas ubiegłorocznej majówki w Piechowicach (pokazywałam ja już kiedyś).  Obecnie takie ozdoby wracają do łask więc poszperajcie w szafach i powyciągajcie zapomniane kryształy z lat 80-tych :))




poniedziałek, 1 lipca 2013

76

W końcu mamy lato i w związku z tym coraz mniej czasu na szydełkowanie. Staram się codziennie jeździć na rowerze i przyznam się Wam,że bardzo to polubiłam. Jednak tak całkowicie nie próżnowałam i zrobiłam dla swojej koleżanki na imieniny:
małą, kwadratową serwetkę
 oraz drewniane serce:
Miłego tygodnia:)) Podobno przez 2 tygodnie ma być ciepło:))

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Boczniaki inaczej

Zgodnie z obietnicą zamieszczam przepis na flaczki z boczniaków. Dopiero niedawno odkryłam to danie i z kilku przepisów stworzyłam swój własny. 


 Potrzebne nam będą:
 ok.500g boczniaków

2 marchewki
2 pietruszki

1 duża cebula
natka pietruszki
por

1/2 szklanki płatków owsianych górskich

kilka łyżek oleju rzepakowego lub oliwy

3 liście laurowe

4 ziarenka ziela angielskiego

czubata łyżeczka słodkiej papryki w proszku

czubata łyżeczka majeranku

niepełna płaska łyżeczka pieprzu ziołowego

szczypta gałki muszkatołowej
4 łyżki przecieru pomidorowego

3 większe ząbki czosnku

czubata łyżeczka musztardy

Płatki zalać szklanką gorącej wody, przykryć i odstawić na pół godziny. 

Obrane i starte na tarce o dużych oczkach marchewki i pietruszkę wrzucam na rozgrzany olej, dodaję pokrojony por i mieszając smażę na średnim ogniu na złoty kolor, zalewam ok 1,5 l wody, zagotowuję, zmniejszam płomień na mały, dodaję płaską łyżkę soli, kładę uchyloną pokrywkę i tak gotuję. W trakcie dodaję ziele angielskie, liście laurowe i resztę składników.
Obraną cebulę pokrojoną na ćwiartki przypalam z każdej strony na patelni (ceramicznej lub teflonowej), dorzucam do garnka.
Przepłukane i osuszone papierowymi ręcznikami boczniaki kroję na paseczki, wrzucam na patelnię z rozgrzanymi 4 łyżkami oleju i smażę od czasu do czasu mieszając aż puszczą sok, wchłoną go i nieco się podsmażą, dodaję paprykę w proszku i pieprz ziołowy i podgrzewam jeszcze przez chwilę mieszając tak by grzyby dokładnie pokryły się przyprawami, przerzucam do garnka.
Po ok 30 minutach gotowania dodaję roztarty w palcach majeranek oraz płatki zmiksowane na "kaszkę" w blenderze wraz z wodą, w której się moczyły oraz przecier pomidorowy. Wciskam przez praskę czosnek, mieszam i po chwili wyłączam gaz. Przyprawiam  gałką, musztardą, ewentualnie dodatkową porcją soli i pieprzu. Przed podaniem posypuję zieloną pietruszką.
 Smacznego :)



niedziela, 16 czerwca 2013

75

Jestem ostatnio trochę nudna bo pokazuję same serca ale prawdę mówiąc niczego innego nie robię (no może czasami coś małego na szydełku). Wszystkim moim znajomym bardzo się one podobają i proszą mnie o to, bym dla nich takie serca zrobiła. Prawdę mówiąc już mi pomysłów brakuje na to, jak je ozdobić.
Pogoda za oknem piękna więc coraz rzadziej wchodzę na bloga ale trzeba cieszyć się latem a nie ślęczeć przed monitorem:))
 a tu moja rozpoczęta serwetka kwadratowa, której nie mam czasu skończyć:
 oraz kolejne storczyki, od których ostatnio jestem trochę uzależniona:
 znudzony Eddi drzemiący na swoim posłaniu:
 miałam ostatnio szczęście i wygrałam candy u Sonji, moja wygrana to krem na dzień, na noc i pod oczy firmy Flos-Lek:
a na do widzenia pokazuję część moich kwiatów balkonowych tzn.lobelię w 3 kolorach i hortensję:

Dzisiaj ugotowałam pyszne flaczki z boczniaków, przepis w następnym poście-nie przegapcie:))

niedziela, 2 czerwca 2013

74

Dzisiaj bardzo krótko. Dwa kolejne serca zrobione metodą "decu" . Na jednym rozmaryn, na drugim zioła i kwiaty.
 

Chcę Wam również pokazać moje dwa nowe storczyki zakupione dzisiaj. Są to storczyki (aż trudno uwierzyć) jedno-pędowe wyhodowane w Polsce. Różnią się bardzo jakością od tych holenderskich, są grube, zdrowe i mają dużo  kwitnących odnóżek.

Na koniec moja wanienka z ziołami, w której w tym roku posadziłam tylko miętę i szczypiorek:)